Islandzkie domki
Patrzycie pewnie na tytuł wpisu, później na powyższe zdjęcie i znowu na tytuł wpisu. I gdzie te domki?! Ano są tam, takie małe, z czerwonymi dachami. Tak głównie wyglądało nasze spotkanie z islandzką architekturą - z daleka, przez okno samochodu jadącego drogą jedynką. Chociaż zdjęcia poniżej to chyba jeszcze większe wytężanie wzroku! Przy okazji widać, jak duże jest zróżnicowanie krajobrazowe nawet zimą (to zdjęcia z naszej lutowej wyprawy, więcej znajdziecie w tych wpisach) - nie wszystko ciągle jest pod śniegiem, czasem wiatr wszystko wywiewa.
