Chruszczowki, czyli o rosyjskich blokach
O ile z polskimi blokami miałam trochę do czynienia, tak te z innych krajów stanowiły dla mnie tajemnicę. Wprawdzie poczytałam o największym tego typu osiedlu w Estonii czy holenderskim Bijlmermeer (więcej na ten temat znajdziecie w poprzedniej, blokersowej praSówce), to najbardziej zaciekawiły mnie rosyjskie chruszczowki. A najlepiej przecież czerpać wiedzę z pierwszej ręki, dlatego połączyłam swoje siły z Natalią z bloga Moda. Instrukcja obsługi, które ostatnie kilka miesięcy spędziła w Moskwie. Wprawdzie Natalia mieszkała w pałacu kultury, a nie w chruszczowce, ale to właśnie dzięki niej mam dla Was tyle ciekawych informacji z pierwszej ręki!
