Strzała
Tymczasowe tatuaże z postaciami z bajek albo z motylkami przyklejanymi na ślinę (bo kto by tam przerywał zabawę i wracał do domu) kojarzą się głównie z gumami Turbo, dzieciństwem, latem i wakacjami. I według wielu osób tylko dzieciom wypada w coś takiego się bawić. A jednak rok temu bardzo popularne stały się metaliczne naklejki imitujące biżuterię. Taka wakacyjna, festiwalowa moda sprawiła, że praktycznie w każdym sklepie, łącznie z Biedronką!, można się było w takie zaopatrzyć. W tym roku szał już trochę opadł, chociaż tak naprawdę trzeba poczekać do tych prawdziwych, upalnych wakacji. Chociaż instagramowe gwiazdy nie obklejały się złotymi tatuażami na słynnej Coachelli, postanowiłam się tym nie przejmować i uzupełniłam kolekcję o nowe wzory. Jak widać na zdjęciach, postawiłam nie tylko na błysk i blask, ale również na nieco bardziej minimalistyczne wzory. I tak jak napisałam już Kasi w komentarzu - takie tymczasowe ozdoby, które można zamawiać już sobie ze swoimi własnymi wzorami, to ciekawy sposób na przećwiczenie na sobie tego typu ozdób, zanim zdecydujemy się na trwały tatuaż.