Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka. Pokaż wszystkie posty
Miłość w Zakopanym
Przystanek Woodstock
Czy w obecnych czasach buduje się nowe miasta? Raczej bardzo rzadko, częściej rozbudowuje się już te istniejące. A jednak w Kostrzynie nad Odrą corocznie powstaje tymczasowe, kilkusettysięczne miasteczko o powierzchni 160 hektarów.
Jak zadbać o potrzeby tylu osób, które mieszkają tam nawet przez tydzień? To, że cała infrastruktura zniknie po zakończeniu Woodstocku (i odrodzi się na kilka tygodni przed kolejną edycją, jak kwiaty na wiosnę) nie znaczy, że nie trzeba się postarać i zapewnić bezpieczeństwa czy higieny -a pracuje nad tym naprawdę sporo ludzi. Jasne, na potrzebę jednego miesiąca nie opłaca budować się na tym terenie trwałej infrastruktura, takiej jak na przykład kanalizacja, bo na co przyda się to przez pozostałą część roku? Jednak Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy robi wszystko, żeby to faktycznie był najpiękniejszy festiwal świata i niedogodności dla festiwalowiczów było jak najmniej.
Jest jedno miejsce na świecie, które nigdy nie przestanie być piękne, a ludzie nigdy nie przestaną się uśmiechać. Miasto, w którym najważniejsza jest życzliwość, dobro i pozytywna energia. Tutaj dzieją się rzeczy niezapomniane, niepowtarzalne… wyjątkowe. Fundamenty tego miasta zbudowane są z najwspanialszych emocji – akceptacji, empatii i wzruszeń. Tu spełniają się marzenia i powstają nowe. To miasto na pozór istnieje tylko przez kilka dni, jednak kawałek po kawałku każdy z nas zabiera je do swojego domu i pielęgnuje przez kolejny rok wspominając, tęskniąc za tym co najważniejsze – za muzyką, przyjaźnią i miłością. To miejsce to Przystanek Woodstock.
Cytat z festiwalowej galerii zdjęć
Plan tegorocznego festiwalu, źródło: Woodstock Festival
|
Oscarowe piosenki
Film to nie tylko obrazy przycięte w odpowiedni sposób - to też dźwięki. Muzyka w tle, podkreślająca różne emocje, komentująca wydarzenia czy też będąca jednym z bohaterów, tak jak w przypadku musicali.
Nic dziwnego, że te elementy, tak jak występy aktorów, scenografia i kostiumy również doceniane są nagrodami Amerykańskiej Akademii Filmowej, nazywanej powszechnie Oscarami.
Znacie już wszystkie utwory nominowane w kategorii najlepsza piosenka?
Harlem, Luke Cage i bluzy z dziurami po kulach
HARLEM
Gdzie bije historyczne, polityczne, religijne i kulturalne serce czarnej Ameryki? W Harlemie!
Jak każde miejsce na świecie, tak i ta dzielnica Nowego Jorku Harlem musi stawiać czoła zmianom. Burzone są stare budynki, budowane nowocześniejsze domy, odnawiane zabytkowe kamienice; odbywa się to często wraz z podniesieniem czynszu do takiego poziomu, że pozwolić sobie na zamieszkanie w takiej ładnej kamienicy mogą tylko ludzie w miarę zamożni, najczęściej biali i Latynosi. Wraz z takimi lokatorami pojawiają się nowe, droższe sklepy, nowe punkty usługowe (kawiarnie czy studia jogi) i zmienia się cały charakter okolicy - to właśnie nazywane jest gentryfikacją. Z jednej strony poprawie może ulec bezpieczeństwo, a z drugiej strony dochodzi do wykluczenia obecnych lokatorów, z których od lat 30. ubiegłego wieku większość to Afroamerykanie.
The Grand Budapest Hotel
Filmowe klucze
Filmy można oglądać w kinie, w telewizji i na komputerze. Można je oglądać dla historii, dla aktorów, albo reżyserów. Każdy klucz, według którego wybieramy filmy do obejrzenia, ma swoje wady i zalety - bo trafić nam się mogą arcydzieła, ale też spektakularne klapy. Mniejsze ryzyko jest w przypadku oglądania obrazów nominowanych do różnych nagród, czy to amerykańskich Oskarów i Złotych Globów, Europejskich Nagród Filmowych albo nawet polskich Orłów. Skoro krytycy docenili aktorstwo, reżyserię albo chociażby efekty specjalne, może to jakaś podpowiedź, że warto po film sięgnąć.
Dziewięć nominacji do Oskara
Ogłoszono dzisiaj listę nominowanych do amerykańskich nagród akademii filmowej. Czy dziewięć nominacji (w kategoriach najlepszy film, reżyseria, scenariusz oryginalny, charakteryzacja i fryzury, muzyka oryginalna, scenografia, kostiumy, zdjęcia i montaż) zachęci Was do sięgnięcia po "Grand Budapest Hotel" Wesa Andersona? Oczywiście pod warunkiem, że jeszcze go nie widzieliście (proszę szybko to nadrobić!) albo nie wystarczy Wam znajomość twórczości Andersona. KONIECZNIE sięgnijcie po "Fantastycznego Pana Lisa" (animacja poklatkowa z lisem o głosie George'a Clooneya w roli głównej) i "Moonrise Kingdom" (zdecydowanie lepszy tytuł niż "Kochankowie z księżyca").
Grand Budapest Hotel
Jestem złodziejem zapalniczek
Nie da się ukryć, że tytuł wpisu pochodzi od nazwy zarówno płyty jak i piosenki Pidżamy Porno - zespołu, który chyba na zawsze pozostanie moim ulubionym, choć teraz nie słucham go już tak często.
Jak to z takimi ukochanymi zespołami bywa - teksty piosenek zna się na pamięć, ma się dużo wspomnień, które dopadają nas, gdy w ucho wpadnie znajoma melodia. A jeśli chodzi o koncerty - cóż, mi udało się być tylko (albo aż) na dwóch koncertach. W sumie to i tak miałam szczęście, bo zespół zawiesił działalność w roku, w którym w końcu byłam na tyle duża, by chodzić na takie wydarzenia. ;-) Ich koncert w 2007 roku podczas pożegnalnej trasy był jednym z najlepszych, na których byłam, tak samo wyjątkowy koncert na festiwalu w Jarocinie w 2009 roku.
Jak na prawdziwą fankę przystało, mam w swojej szafie koszulkę z okładką płyty "Złodzieje zapalniczek" (klik), na której - tak jak na moim pierścionku - występuje czworonożny drapieżca.
The last of the English roses
Trochę więcej słońca, trochę więcej koloru.
Kiedy tyle jest rzeczy, którymi trzeba się przejmować, zajmować, myśleć o nich, fajnie czasem sprawić sobie odrobinę prostej radości. Cóż to może być, oprócz wyskoczenia na mały, przyjemny spacer, zjedzenie pierwszych truskawek czy rozegrania jednej bądź dwóch partyjek (chociaż to akurat słodko-gorzka rozrywka, bo haniebnie bankrutuję)?
Wymyśliłam sobie tymczasowy tatuaż.
Wpadły mi w oko na blogu Urban Beings i chwilę później były moje. Dzisiaj prezentuję tatuaż różę. Strasznie mi się to podoba i miałam niemało frajdy aplikując go sobie na przedramię, jakbym była w podstawówce! Niestety nie mogę za dużo powiedzieć o jego trwałości, bo przykleiłam go w złym miejscu - zapomniałam, że zawieszam sobie na tej ręce torbę ;-)
Czekam aż świat zazieleni się na śmierć
Wiosna - nowy początek
Za mną pierwszy dzień noszenia balerinek. Był też już pierwszy grill nad Odrą, spacer po skąpanym w wiosennym świetle Wrocławiu. Wiosna to czas, kiedy wszystko się odradza i wydaje się, ze wszystko robi się po raz pierwszy. Ale na kolorowe, kwieciste ubrania jeszcze przyjdzie czas ;-)
Co Was najbardziej teraz cieszy? Czego nie mogliście doczekać się przez całą zimę? :-)
I'm a Time Lord
...czyli historia Rykoszetki i zegarków.
Nie jestem "zegarkową dziewczyną". Nie przekonują mnie złote zegarki Michaela Korsa ani takie ozdobione świecącymi kamykami.
Komunię miałam jeszcze w tych czasach, kiedy dostawało się w prezencie właśnie zegarek na rękę, a nie quady czy jeże pigmejskie, ale niestety, ośmioletnia Rykoszetka nie ceniła sobie jeszcze tak biżuterii i dodatków, więc piękny szary zegarek od Dziadków szybko został zgubiony. To samo działo się z innymi zegarkami, pamiętam zielony plastikowy z Tarzanem czy też fioletowy na takiej gumie, jak do skakania. Dawno ich już nie mam i nic nie zapowiadało się na to, że ma się to zmienić.
Może po prostu dlatego, że nie znalazłam jeszcze tego "swojego", w którym nie chciałabym nic zmienić?
Dużym krokiem naprzód (i wcale nie takim łatwym!) było więc dla mnie wybranie zegarka od O CLOCK - zwłaszcza, że można kombinować z kilkunastoma kolorami pasków i wymiennymi tarczami, które są z kwiatkami, Myszką Miki, mogą być tarcze moro, metalowe, lustrzane... Nic więc dziwnego, że kiedy spotkałam się z innymi blogerkami, by wybrać zegarki i zrobić zdjęcia do blogerskiego kalendarza świątecznego, trochę trwało, zanim znalazłyśmy idealne kombinacje.
Mój wybór możecie podejrzeć na poniższych zdjęciach, a jeśli interesuje Was cały blogerski kalendarz (codziennie publikowana jest nowa stylizacja), to zajrzyjcie na fanpage O CLOCK.
Jeśli ktoś z Wrocławia chce zobaczyć je na żywo, to zajrzyjcie do Renomy.
Powiedzcie, jakie są Wasze historie związane z tym dodatkiem? Nosicie zegarek z przyzwyczajenia czy jest dla Was ważnym elementem stylizacji? :)
![]() |
| fot. Wro Street Fashion |
Koncert Margaret J. Project
Muffiniarnia i Słodkie Czary-Mary
Póki odpoczywam w przerwie pomiędzy konferencją "Media Moda Wizerunek" a pokazem mody w Hotelu Śląsk, chciałabym Was zaprosić na krótką, słodką podróż po wyjątkowych miejscach na mapie Wrocławia :)
Oraz specjalne babeczki dla Fu-Ku na ich pokaz Wild Creation.
A tu wnętrze. Prawda, że wygląda bardzo zachęcająco i przyjemnie, prawda? :-)
Na końcu można było wziąć karmel do rąk i "skręcić" swojego własnego lizaka.
Pierwszy przystanek - Muffiniarnia. Piękne, kolorowe miejsce, gdzie można zjeść przepyszne muffiny, cupcaki, inne ciasteczka oraz w miłej atmosferze napić się kawy, herbaty czy chłodzących shake'ów :)
Poniżej dwie pyszne babeczki z majówkowej wizyty w Muffiniarni:
Pyszności z poprzedniej, zimowej jeszcze wizyty:

Oraz specjalne babeczki dla Fu-Ku na ich pokaz Wild Creation.
A tu wnętrze. Prawda, że wygląda bardzo zachęcająco i przyjemnie, prawda? :-)
Kolejnym miejscem, które chciałabym Wam polecić, jest Manufaktura Słodkie Czary-Mary. Można tam zakupić cukierki robione na miejscu, w wielu naprawdę różnych smakach: mango, whiskey z colą, cytrusowe, ananas... Można wymieniać bez końca. Co więcej, można zobaczyć, jak te cukierki i lizaki są wykonywane! Zazwyczaj są to pokazy dla grup przedszkolnych i szkolnych, albo jako przedstawienie podczas przyjęć urodzinowych. Na szczęście podczas majówki można było bez problemu obejrzeć pokazy. Nie będę Wam zdradzała, jak dokładnie to wyglądało, żeby zachęcić Was do wizyty w Manufakturze Słodyczy!
Na końcu można było wziąć karmel do rąk i "skręcić" swojego własnego lizaka.
No i na koniec moje zdjęcia - raczej mój strój stylistycznie bardziej wpisuje się w wydarzenie, w którym brałam udział jako widz nieco później, czyli Gitarowego Bicia Rekordu Guinessa. I tak, rekord osób grających na gitarze "Hey Joe " został pobity! :)
Junk Of The Heart - Kraków/CLMF
Woodstock - poprzednie edycje
A więc - pora na Woodstock!
Bardzo cieszę się z tego wyjazdu, chociaż nie wiadomo, jak z pogodą i z pewnością będzie mnóstwo ludzi. Nie bardzo wiem, co ze sobą zabrać, ale mam nerkę, kapelusz i ciepłą bluzę, więc tak naprawdę jestem już gotowa na wszystko :D
Poniżej zdjęcia z dwóch poprzednich edycji festiwalu, na których bardzo dobrze się bawiłam i mam nadzieję, że w tym roku też będzie fajnie.
(zdjęcia są zrobione przeze mnie lub przez mojego chłopaka)

Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)
"










