Pokazywanie postów oznaczonych etykietą współpraca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą współpraca. Pokaż wszystkie posty
Polska industrialna
TK Maxx w Wałbrzychu
WIELKIE OTWARCIE PIERWSZEGO SKLEPU TK MAXX W WAŁBRZYCHU
Do TK Maxxa szczególnie lubię zaglądać przed świętami, bo można trafić na wiele fajnych gadżetów, idealnych na prezenty. W końcu każdy fan Harry'ego Pottera ucieszy się z fasolek o wszystkich smakach (dopóki nie trafi na tą o smaku trawy czy robaka, oczywiście ;).
Bardzo dobrze znam już tę sieć sklepów, więc bardzo ucieszyło mnie zaproszenie na zakupy w zamkniętym jeszcze sklepie. Zwłaszcza, że chociaż asortyment jest uzupełniany kilka razy w tygodniu, to wiele ubrań czy dodatków przychodzi tylko w kilku egzemplarzach, więc trzeba być naprawdę czujnym! :) Szklane pudełka z miedzianymi okuciami, które dla siebie wybrałam, były właśnie takim pojedynczym egzemplarzem! Trzeba też pamiętać, że ceny nawet do 60% niższe od regularnych cen sprzedaży w Polsce i na świecie potrafią być bardzo atrakcyjne, jeśli chodzi o perełki od znanych projektantów.
Oprócz odzieży, butów i akcesoriów dla kobiet, mężczyzn i dzieci w TK Maxx można znaleźć dodatki do domu - tym razem wypatrywałam głównie motywów tropikalnych i sukulentów.

Jeśli chcecie dowiedzieć się, gdzie najbliżej Was znajduje się jakiś TK Maxx, to całą mapkę z lokalizacjami znajdziecie TUTAJ.
To jak, zachęceni do zakupów? :)
wpis powstał we współpracy z siecią sklepów TK Maxx
Paseczki
SZACH-MAT
SZACH
Zbliża się ta pora roku, kiedy nie będzie się dało wyjść z domu bez kraciastej zbroi. Co będzie lepszym dopełnieniem kraty na płaszczu niż... jeszcze więcej kraty? Ogromny szalik, który po rozłożeniu ma wymiary koca (i wcale tu nie przesadzam) zapewnia dodatkową osłonę i poczucie bezpieczeństwa. Bo teraz już w każdym momencie można przetransformować się w burrito of sadness albo obwinąć niczym Sherlock pomarańczowym shock blanket, po szczególnie dramatycznym plot twiście w oglądanym właśnie serialu, albo zagrać w jakąś szaloną wersję szachów na czarno-szaro-białej szachownicy.
MAT
Matowe wykończenie paznokci i ust to ostatnio moje ulubione sposoby na codzienny makijaż. W odstawkę poszły błyszczące szminki i brokatowe lakiery — przynajmniej na razie, bo kto wie, może jutro mi się odwidzi! A tymczasem jedyne błyskotki, na które sobie pozwalam, to pierścionki-obrączki o różnych rozmiarach i klamerki moich nowych botków na obcasie.
Nowy TK Maxx we Wrocławiu
Czwarty sklep TK Maxx we Wrocławiu już otwarty!
To już czwarty (po Renomie, Magnolii i Parku Handlowym Młyn) sklep TK Maxx we Wrocławiu. Mieści się w Alei Bielany - nowej, największej galerii handlowej na Dolnym Śląsku.
Kominy
Komin od Boom Bloom Akcesoria często mi towarzyszy i pojawił się już na blogu, ale tym razem występuje z oryginalną boom-bloomowyą ozdobą-zapięciem. Znów wszystko okazało się czarne, szare lub białe, (ha! nawet telefon!), jedynym kolorowym elementem jest zielony, wiosenny lakier na paznokciach.
Ważnym elementem jest również torba z logo mojego bloga. O tym, co dla mnie znaczy ten obrazek, skąd się wziął i jak w ogóle zrobiłam ten rysunek, możecie przeczytać we wpisie Pragnienie serca.
A co u mnie słychać? Miniony weekend spędziłam w Trójmieście - jeszcze w tym tygodniu podzielę się z Wami zdjęciami, bo zrobiłam ich naprawdę sporo. Gdańsk jest zachwycający, a morze zimą piękne. Nawet, jeśli okrutnie wieje, pada i czasami spada z nieba niewielki grad. Kolejny weekend również szykuje się wyjazdowo, tym razem obieram kierunek na Poznań i Pyrkon, czyli festiwal fantastyki. Jeśli jesteście ciekawi zdjęć z wyjazdów, zajrzyjcie na mojego Instagrama, gdzie wrzucam najciekawsze, zrobione na szybko telefonem zdjęcia.
fot. Łukasz
Moc kolorów
Rzadko decyduję się na aż takie kontrastowe zestawienie kolorów, ale kiedy zaszaleć, jak nie podczas upalnych wakacji?
Po raz kolejny oddałam się w ręce Moniki, czego efektem są moje żółto-zielone oczy, idealnie dopełniające stylizację. Nie mogę się doczekać następnej współpracy, bo zapowiada się super.
Tym razem fotografem była Magda, która miała trudne zadanie - zaatakowała nas chmara komarów i zdjęcia były błyskawiczne. Ale byłyśmy dzielne i oto efekty ;-)
Journey to the Centre of the TARDIS
Bigger on the inside.
Doctorowa Tardis podobno jest większa w środku, ale niestety te właściwości statku Władcy Czasu nie przeszły na płócienną torbę, którą ozdobiłam i dałam w prezencie mojej siostrze. Nie zmieści się tam basen, biblioteka ani garderoba, ale wszystkie inne niezbędne rzeczy już tak.
Kiedy zbliżały się urodziny Kasi, myślałam nad przygotowaniem czegoś specjalnego, czegoś od serca, żeby odwdzięczyć się za pięknie pomalowaną skrzyneczkę na biżuterię (możecie ją zobaczyć w poście o przechowywaniu biżuterii "Błyskotki"), którą dostałam na święta. Wtedy przeczytałam post Mo i przypomniałam sobie o torbie leżącej w szafie, która czeka na wykorzystanie. Efekt strasznie mi się podoba i bardzo zazdroszczę swojej siostrze. Pewnie jeszcze raz wypożyczę sobie to cudo.
Dziś się głównie chwalę. Torbą i kołnierzykiem z ćwiekami od Lolita Accessories. Chociaż koszulę też mam fajną. ;-)
You'd better watch out!
Zdarzyło Wam się kiedyś przez roztargnienie kupić dwa prawe buty? Albo zorientować się już w domu, że te dwa kolczyki wcale nie tworzą pary? Może nogawki spodni nie były tej samej długości lub kolor podkładu był inny niż ten, który do tej pory używałyście, choć mają ten sam numer i nazwę?
Czasem takie pomyłki to nasza wina, czasem wina sklepu. Dopóki nie odetniemy metek i nie zużyjemy połowy kosmetyku, da się to jakoś naprawić. Bywa jednak tak, że pomyłka wychodzi nam na dobre.
Przytrafiło mi się tak ostatnio z plisowaną spódniczką z House'a. Kupiłam na przecenie szarą, rozmiar S, wszystko było super. Więc kiedy trafiłam parę tygodni później na przecenioną taką samą w kolorze czarnym, nie wahałam się ani chwili i nawet nie zaglądałam do przymierzalni. A co się okazało w domu? Mimo tego samego rozmiaru, spódniczki różnią się szerokością w talii i długością! Czy trafiłam na jakiś dziwny okaz, czy to jednak po prostu nie był ten sam model - nie wiadomo. Spódniczki w szafie zostały dwie.
Czasami zdarzyło mi się nosić sukienkę jako bluzkę, teraz wpadłam na to - chociaż ta krótsza jeszcze mieści się w akceptowalnej przeze mnie długości - by nosić... dwie naraz. Zauroczył mnie uzyskany efekt. Jednak żeby nie było zbyt dziewczęco (bo i plisy, i balerinki, i koronka), zrównoważyła urocze plisy najbardziej szalonym okryciem wierzchnim w moim repertuarze, czyli skórzanym nietoperzem, którego udało mi się wygrać kiedyś w internetowym konkursie. Z biżuterii dorzuciłam cudowny, ażurowy wisiorek z ptaszkiem i bransoletkę od Lolita Accessories.
Jak Wam się podoba? :)
ZAPOWIEDŹ - Wrocław Fashion Meeting - wygraj bilety!
Być może pamiętacie, że w listopadzie we Wrocławiu miała miejsce pierwsza edycja Wrocław Fashion Meeting - możecie przypomnieć sobie, jak było, oglądając moją fotorelację. Były stoiska wielu wystawców, pokazy - coś dla każdego miłośnika mody.
W najbliższy weekend 15-16 czerwca Wrocław Fashion Meeting odbędzie się po raz drugi. W innym miejscu, z jeszcze większa liczbą biorących w nim udział projektantów i twórców - po prostu, z większym rozmachem.
Ja na pewno się wybieram!
Oprócz pokazów kolekcji damskich i męskich, szykuje się też mnóstwo innych atrakcji - finał konkursu "Stylowy Wrocław i FASHION.WP.PL", koncert Joanny Kwaśnik, konkursy dla wszystkich uczestników wydarzenia, portal DOMODI.PL będzie polował z aparatem na stylowo ubranych gości WFM i - chyba co najważniejsze - będzie możliwość zrobienia zakupów u projektantów i w tymczasowych butikach, których oferta jest na co dzień we Wrocławiu niedostępna. Także radzę zaopatrzyć się w gotówkę, by w spokoju kupić wypatrzone perełki, bez potrzeby biegania i szukania bankomatu. ;-)
Pamiętajcie - 15 do 16 czerwca w Klubie Biznesowym Stadionu Wrocław (Al. Śląska 1 – Maślice)!
więcej informacji i szczegółowy plan pokazów:
oficjalna strona - http://wroclawfashionmeeting.pl/
strona na fecebooku - https://www.facebook.com/wroclawfashionmeeting
strona wydarzenia - https://www.facebook.com/events/548941688469657/
kilka projektów, które wpadło w moje oko:
1. Equipo Camera Bags - jak mogłabym nie zwrócić uwagi na te torby, skoro sama mam jedną!
2. DEDECJUS
Jeszcze jedna ważna kwestia - wstępna Wrocław Fashion Meeting jest płatny (15 zł za bilet jednodniowy i 25 zł za bilet dwudniowy), ale dzięki organizatorom mam dla Was 5 jednodniowych biletów, (możecie wybrać, czy wolicie sobotę czy niedzielę) upoważniających do wstępu do strefy zakupów oraz na pokazy mody.
KONKURS
Możecie oczywiście polubić mój fanpage albo stronę na facebooku Wrocław Fashion Meeting, ale najważniejsze jest, żebyście przekonali mnie, że chcecie wziąć udział w tym wydarzeniu - napiszcie, dlaczego mam wybrać akurat Was, pokaz czy też stoisko którego projektanta najbardziej Was zainteresowało, co najbardziej chcecie zobaczyć na żywo.
Odpowiedzi zostawcie w komentarzach wraz z adresem e-mail do wtorku do godz. 15:00.
Wybiorę wtedy 5 najfajniejszych wypowiedzi i po skontaktowaniu się z Wami e-mailowo i ustaleniu dnia, na który obowiązywałby bilet, przekażę Wasze nazwiska organizatorom, byście mogli brać udział we wrocławskim święcie mody.
EDIT:
Szkoda, że nie mam wejściówek dla wszystkich :( E-maile już rozesłane do:Łukasza
Patrycji
Karoliny
Nummi
Kolety Kok
Pozdrawiam Was gorąco i do zobaczenia na Wrocław Fashion Meeting!
Post pachnący bzem
One True Pairing
OTP - co to w ogóle znaczy?
Pamiętacie czasy podstawówki, kiedy zasiadało się przed telewizorem i ekscytowało serialem "Zbuntowany Anioł"? Kto nie trzymał kciuków za Milagros i Ivo, za to, żeby w końcu byli razem, żeby prawdziwa miłość wygrała? Ach, cóż to były za emocje...
![]() |
| najbardziej shippowane przeze mnie pary: Beckett i Castle "Castle", Booth i Bones "Bones", Buffy i Angel "Buffy: Postrach Wampirów" |
Czekam aż świat zazieleni się na śmierć
Wiosna - nowy początek
Za mną pierwszy dzień noszenia balerinek. Był też już pierwszy grill nad Odrą, spacer po skąpanym w wiosennym świetle Wrocławiu. Wiosna to czas, kiedy wszystko się odradza i wydaje się, ze wszystko robi się po raz pierwszy. Ale na kolorowe, kwieciste ubrania jeszcze przyjdzie czas ;-)
Co Was najbardziej teraz cieszy? Czego nie mogliście doczekać się przez całą zimę? :-)
Na słodko
Słodka sesja zdjęciowa. Wszystkie wypieki zostały przygotowane przez Natalię z Małej Cukierenki. Były przepyszne - po zakończeniu zdjęć miałyśmy okazję wszystkiego spróbować. :)
modelki: Natalia, Gefanka, Asia, Klara, Moniezja i ja
Wypieki: Mała Cukierenka
fot. Paweł Sokołowski
Makijaż: Klaudia ZiębaSupport: Adam Brożek fotograf
Backstage: Realite
Moje ulubione zdjęcie. Widać, że naprawdę dobrze się razem bawimy :) Szkoda, że tylko to jedno zdjęcie dostałyśmy takie od fotografa.
Geometryczne wzory - stylizacja
Blogerki modowe - trendesetterki czy odbicie polskiej mody ulicznej?
Takie pytanie zakiełkowało mi ostatnio w głowie. Gdzie znajdę więcej stylizacji z bardzo modnym podobno trendem, czyli czarno-białymi paskami lub innymi geometrycznymi wzorami - na blogach czy na ulicy? Żeby zdobyć jakieś informacje, na których mogłabym oprzeć swoje obserwacje, uruchomiłam w piątek rano (15 marca) siatkę szpiegów - najbardziej rozbudowana była we Wrocławiu, dostałam też wyniki od poznańskich i krakowskich szpiegów. Dodatkowo, prześledziłam wszystkie wpisy z piątku wg listy Polskich Szaf. Jakie są wyniki?
Po baardzo szczegółowych analizach okazało się, że niektórzy z moich szpiegów nie zauważyli ani jednego przejawu tego trendu, z badanej trójki miast to Poznań okazał się najmodniejszy, a średnio 2,6 osoby zostało przyuważonych w koszulach i legginsach w paski albo spodniach w geometryczne wzory.
Jak było na blogach? Na Polskich Szafach pojawiło się 11 wpisów z podobnymi elementami.
Wnioski - na razie okazuje się, że blogi modowe przodują w tym temacie i lansują trend.Muszę się przyznać, że strasznie zafascynowały mnie mechanizmy działania popularności pewnych tendencji. Jestem przekonana, że gdyby taki obserwacje przeprowadzić jutro, liczby te byłyby znacznie większe. (Chociaż podobno w sklepach raczej ciężko zaopatrzyć się w modne ciuchy w czarno-białe pasy - ja tam nie wiem, dawno po sieciówkach nie chodziłam.) Możecie teraz razem ze mną obserwować, jak będzie się to zmieniało w czasie i dzielić się swoimi obserwacjami ;-)
Pora na stylizację
Jak pisałam w poprzednim poście o geometrycznych wzorach, inspiracja może przyjść w każdej chwili. Do mnie przyszła właśnie podczas pisania i oto jest, sukienka w paski, złożona z innej sukienki i spódnicy, które już dawno są w mojej szafie. Reszta stroju czarna, żeby już za bardzo nie szaleć. Ale muszę zwrócić Waszą uwagę na moje paznokcie - pierwszy raz mam pomalowane na biało i strasznie mi się to podoba!
fot. Łukasz
I'm a Time Lord
...czyli historia Rykoszetki i zegarków.
Nie jestem "zegarkową dziewczyną". Nie przekonują mnie złote zegarki Michaela Korsa ani takie ozdobione świecącymi kamykami.
Komunię miałam jeszcze w tych czasach, kiedy dostawało się w prezencie właśnie zegarek na rękę, a nie quady czy jeże pigmejskie, ale niestety, ośmioletnia Rykoszetka nie ceniła sobie jeszcze tak biżuterii i dodatków, więc piękny szary zegarek od Dziadków szybko został zgubiony. To samo działo się z innymi zegarkami, pamiętam zielony plastikowy z Tarzanem czy też fioletowy na takiej gumie, jak do skakania. Dawno ich już nie mam i nic nie zapowiadało się na to, że ma się to zmienić.
Może po prostu dlatego, że nie znalazłam jeszcze tego "swojego", w którym nie chciałabym nic zmienić?
Dużym krokiem naprzód (i wcale nie takim łatwym!) było więc dla mnie wybranie zegarka od O CLOCK - zwłaszcza, że można kombinować z kilkunastoma kolorami pasków i wymiennymi tarczami, które są z kwiatkami, Myszką Miki, mogą być tarcze moro, metalowe, lustrzane... Nic więc dziwnego, że kiedy spotkałam się z innymi blogerkami, by wybrać zegarki i zrobić zdjęcia do blogerskiego kalendarza świątecznego, trochę trwało, zanim znalazłyśmy idealne kombinacje.
Mój wybór możecie podejrzeć na poniższych zdjęciach, a jeśli interesuje Was cały blogerski kalendarz (codziennie publikowana jest nowa stylizacja), to zajrzyjcie na fanpage O CLOCK.
Jeśli ktoś z Wrocławia chce zobaczyć je na żywo, to zajrzyjcie do Renomy.
Powiedzcie, jakie są Wasze historie związane z tym dodatkiem? Nosicie zegarek z przyzwyczajenia czy jest dla Was ważnym elementem stylizacji? :)
![]() |
| fot. Wro Street Fashion |
Wrocław jesienią
Mamy ten dzień, kiedy mogę w końcu dodać nowego posta, hurra! :-)
Do wyboru miałam dwa zestawy, ale tylko na tych zdjęciach występuje moja czapka z Marks&Spencer, która zyskała miano czapki Gapci. Tak tak, to ja jestem Gapcią - niestety ostatnio często nie ogarniam ;)
Na szczęście mam jeszcze kolejny zestaw zdjęć do pokazania, no i w tym tygodniu Filmowe Pogaduchy Blogerów oraz Wrocław Fashion Meeting - lubię, jak się dzieje!
Ohh, Monsieur!
Są takie miejsca we Wrocławiu, o których słyszy się tyle dobrego od znajomych, o których mówi się "Trzeba tam w końcu pójść!". Takim miejscem zawsze było dla mnie Monsieur Cafe, znane z charakterystycznego motywu przewodniego, jakim są wąsy. Czy też zauważyliście, że ten motyw pojawia się wokół nas coraz częściej - np. na koszulkach czy też jako motyw biżuteryjny?
Na szczęście Monsieur Cafe mogę już skreślić z mojej listy miejsc do odwiedzenia, ponieważ zajrzałam tam w sobotę. Sama kawiarnia wydaje się bardzo przyjemna, ale ponieważ pogoda zachęcała do spaceru, kawa została zamówiona na wynos, stąd też w moich łapkach kubek z wąsami.
Przy okazji znalezienia Monsieur Cafe na facebooku i oczywiście polubienia, dowiedziałam się o kolejnym ciekawym miejscu - Madame Cafe.
Na zdjęciach, które zrobiła Agatka, zobaczycie mnóstwo moich ulubionych dodatków. Niedawno do tego grona dołączyły dwie broszki w stylu marynarskim z Lolita Accesories, które noszę jako pagony. Jak Wam się to podoba?
Do tego dodałam, jak widzicie, srebrny pierścionek z czarnym oczkiem i pasującą bransoletkę, też z Lolita Accesories. Ostatnio brakowało mi właśnie takich uniwersalnych dodatków.
Po uroczym spacerze wybrałam się na spotkanie blogerek. W planach mamy, by takie "zloty czarownic" odbywały się przynajmniej raz w miesiącu, więc planujemy je ze sporym wyprzedzeniem. Od dawna było wiadomo, że spotykamy się 21 października, ale nikt nie miał pomysłu, gdzie się spotkać. Tu z pomocą przyszedł portal domodi.pl, dzięki któremu spotkaliśmy się w SPEAKEASY, czyli księgarnio-kawiarni kryminalnej (to także było na mojej liście do odwiedzenia), a także mogłyśmy poczęstować się babeczkami i słodkimi lizakami.
Kolejne spotkanie również jest już zaplanowane - będzie to 8 listopada i Filmowe Pogaduchy Blogerów, więc będą nie tylko modowi blogerzy. TUTAJ dowiecie się więcej o tym spotkaniu, a o poprzedniej edycji Pogaduch przeczytacie na moim blogu TUTAJ - mam nadzieję, że ta relacja Was przekona, jeśli tylko macie jeszcze jakieś wątpliwości, czy warto wpaść :)
zdjęcia z bloga domodi.pl:
a od lewej stoją: Natalia, Ewa, Venila, Gefanka, Martoszka, Monika, Klara, Rykoszetka, Można Wszystko, Ania, Kasia&Kasia :) Mam nadzieję, że znacie blogi wszystkich dziewczyn, a jeśli nie, to już już, nadrabiajcie! :)ze słodkimi lizakami z Manufaktury Słodyczy Słodkie Czary-Mary
a tak to wygląda w środku:
![]() |
| domodi.pl |
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)
"
















































.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)


.jpg)